...:::the_bee^:::...blog



...:::the_bee^:::... 2005-07-28 19:38:57
analyze this

moje prawo do marazmu, nic-nie-robienia, niecheci do wszelkiego wysilku fizycznego badz umyslowego juz dawno zostalo naukowo stwierdzone,ze trzy razy potwierdzone, nawet dzis jakas potwornie mila pani G. dzwonila aby uzupelnic brakujace dane o przypadku Marii S, a mimo to ktos cos ciagle ode mnie chce. a ja nie mam sily bo meczy nmie i to i wszystko inne. snuje sie po domu w powypychanym dresie, czasem skocze na fajke, czasem pojde z psem, a czasem nie,jem i spie i spie i jem i tylko to mi wychodzi i tylko na to mam ochote.
a z rozrywek i atrakcji ostatnich dni - wypadl mi zab podczas jedzenia gorzkiej czekolady. jedzenie jest zle, aha!
skomentuj (1)

...:::the_bee^:::... 2005-07-12 21:24:46
ten pies nie jest lysy

morze i morze piasku, otrzepuje sie z niego juz drugi dzien, zdrapuje skore z nosa i odsypiam plazowe melanze i beach party. zmiany zaszly na naszych mijescowkach i inaczej bylo tak prawie zupelnie, ale fajnie, fajnie. a teraz moze czekam na esa od F., a moze mam na to wyjebane. bo to ze siedzielismy na plazy, ze bounce, ze kochalismy sie na wydmach...to tylko wakacje

w pizde labedzi.
i kaczek
skomentuj (3)

...:::the_bee^:::... 2005-05-13 21:25:31
pzn, alk, M., domowka u Kondzia, wreszcie stad!!

spontaniczny telefon i wybywam stad, bo zle mi tu i zle ze soba, choc nie wiem czy to tu czy to tak ogolnie. za duzo...wszystkiego, nieogar panuje nielichy, trzeba cos z tym zrobic, wiec moze po powrocie? bo jakos to sie wszystko w koncu musi zaczac ukladac, a kiedy najlepiej zaczynac jak nie w poniedzialek? wiec zapewniam sobie rozrywke na łikend, a po powrocie...


skomentuj (0)

...:::the_bee^:::... 2005-05-07 00:18:25
--> 05.05.05 <--


jaram sie, john legend get lifted,przekonuje do xzibita, a na dobranoc puszczam annett louisan, planuje jutro przykladajac glowe do poduszki, plany pierzchaja wraz z resztkami snu kolo 15.. spedzam dzien w lozku trzymajac glowe w dloniach, szukajac wygodnej pozycji, pukajac zebami o termometr, dzien urodzinowego ozdrownia sie skonczyl, grypa dopadła ponownie, tylko muzyka i tivik i troche ksiazek, telefon i mysle tez o Kacprze; hę?! to tak jakos nie wiadomo skad raczej.

a propos planow pierzchajacych.. łdź..to jeden z nich
skomentuj (3)

...:::the_bee^:::... 2005-03-16 21:51:54
czasu brak na rzeczy wazne

zblizaja sie swieta. bardzo a`propos czuje sie raz jak malowana wydmuszka, zero wiedzy w glowie, Wielka Pustka i pustota w niezliczonych, kolorowych aspektach, raz jak wielkie strusie JAJO. pekate. pekajace w szwach. wybrzuszone pieknie i okraglutkie. utoczone czy wrecz utuczone pokazowo.

tkwi mi w glowie foremka, w ktora nijak nie daje rady sie wpasowac, bo zawsze od jutra. moja mantra codzienna. od jutra..od jutra..od jutra..

Bol3k. byly niedoszly maz. byly kolega bylego boja. obecny kolega z roku
li i jedynie
si?
skomentuj (1)

...:::the_bee^:::... 2005-02-13 23:50:08
regeneracja. rewitalizacja. inwigilacja. i inne trudne slowa

dziura w budzecie, kilometry fajek, morze alku, zawroty glowy i wewnetrzny poimprezowy dygot. blaza na zmiane z faza, konotacje z Zatoka. uciekajace slowa i nazwiska, kwas w domu i lzy, ktorych nie mam sily zcierac. krotko mowiac melanz od piatku. a za sekund piec laduje w moim slicznym zoltym lozeczku; sama choc nadal samotnie.

nie licze jutro na kwiaty
skomentuj (5)

...:::the_bee^:::... 2005-01-31 21:51:28
jak Kaper suke

jak to tak?
jak to tak?
jak to tak?
skomentuj (0)



...:::Xiega:::...

2005
lipiec
maj
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
2002
grudzień
listopad
październik
wrzesień

...:::czytam:::...
sapkowski the best
terry prattchet polska strona

...:::nosze:::...
terranova druga skora

...:::odwiedzam:::...
mafia wloska i`m impressed
zmeczona lapidarnie
Bracionek po prostu Bracionek
o. inteligentnie i wrazliwie
{smscontact}